Jak napisać do pracodawcy, żeby dostać odpowiedź

Pracodawca czyta zgłoszenia między jedną a drugą robotą, często na telefonie. Odpisuje na te, z których od razu wie, kto pisze i co potrafi. Poniżej jest wszystko, co trzeba — zajmie Ci to dwie minuty, a zmienia wynik.

Zgłoszenie w czterech zdaniach

  1. Przedstaw się imieniem i nazwiskiem. To jedno zdanie odróżnia Cię od połowy zgłoszeń, które zaczynają się od „Dzień dobry, jestem zainteresowany".
  2. Napisz, na które stanowisko piszesz. Firma może mieć kilka ogłoszeń naraz.
  3. Powiedz, co potrafisz — jedno–dwa zdania o doświadczeniu, kursach, uprawnieniach. Konkret zamiast „szybko się uczę": ile lat, gdzie, przy czym.
  4. Napisz, od kiedy możesz zacząć i w jakich godzinach jesteś dostępny.

Zobacz różnicę

Tak nie warto

Witam, jestem zainteresowany ofertą. Proszę o kontakt.

Pracodawca nie wie, kto pisze, na co i czy w ogóle się nadajesz. Żeby to sprawdzić, musi napisać do Ciebie jeszcze raz — i najczęściej po prostu przechodzi do następnego zgłoszenia.

Tak warto

Dzień dobry,
nazywam się Marek Kowalczyk, piszę w sprawie ogłoszenia na kierowcę kat. C+E.
Jeżdżę zawodowo od sześciu lat, ostatnie trzy w transporcie krajowym. Mam aktualną kartę kierowcy i badania.
Mogę zacząć od 1 września, dostępny jestem codziennie po 16:00.
Pozdrawiam,
Marek Kowalczyk, tel. 600 000 000

Pracodawca wie wszystko, co potrzebne, żeby oddzwonić. I oddzwoni.

Gdy pracodawca zadzwoni

SMS-em krótko, ale nadal po ludzku

SMS bez imienia to dla odbiorcy nieznany numer i zagadka. Wystarczy tyle:

Dzień dobry, Marek Kowalczyk, w sprawie ogłoszenia na kierowcę C+E. Czy mogę zadzwonić po 16:00?

Rzeczy, które psują dobre zgłoszenie

Tyle. Nie musisz pisać elegancko ani znać się na rekrutacji — wystarczy, że pracodawca po przeczytaniu wie, kto pisze, co potrafi i kiedy może zacząć.

Zobacz oferty pracy ›