Jak napisać do pracodawcy, żeby dostać odpowiedź
Pracodawca czyta zgłoszenia między jedną a drugą robotą, często na telefonie. Odpisuje na te, z których od razu wie, kto pisze i co potrafi. Poniżej jest wszystko, co trzeba — zajmie Ci to dwie minuty, a zmienia wynik.
Zgłoszenie w czterech zdaniach
- Przedstaw się imieniem i nazwiskiem. To jedno zdanie odróżnia Cię od połowy zgłoszeń, które zaczynają się od „Dzień dobry, jestem zainteresowany".
- Napisz, na które stanowisko piszesz. Firma może mieć kilka ogłoszeń naraz.
- Powiedz, co potrafisz — jedno–dwa zdania o doświadczeniu, kursach, uprawnieniach. Konkret zamiast „szybko się uczę": ile lat, gdzie, przy czym.
- Napisz, od kiedy możesz zacząć i w jakich godzinach jesteś dostępny.
Zobacz różnicę
Tak nie warto
Witam, jestem zainteresowany ofertą. Proszę o kontakt.
Pracodawca nie wie, kto pisze, na co i czy w ogóle się nadajesz. Żeby to sprawdzić, musi napisać do Ciebie jeszcze raz — i najczęściej po prostu przechodzi do następnego zgłoszenia.
Tak warto
Dzień dobry,
nazywam się Marek Kowalczyk, piszę w sprawie ogłoszenia na kierowcę kat. C+E.
Jeżdżę zawodowo od sześciu lat, ostatnie trzy w transporcie krajowym. Mam aktualną kartę kierowcy i badania.
Mogę zacząć od 1 września, dostępny jestem codziennie po 16:00.
Pozdrawiam,
Marek Kowalczyk, tel. 600 000 000
Pracodawca wie wszystko, co potrzebne, żeby oddzwonić. I oddzwoni.
Gdy pracodawca zadzwoni
- Odbierz i przedstaw się — „Marek Kowalczyk, słucham". Nie „halo".
- Jeśli nie pamiętasz, o którą ofertę chodzi, powiedz to wprost i zapytaj: „Wysyłałem kilka zgłoszeń, przypomni mi Pan, która to firma?". To normalne i nikogo nie zniechęca. Zniechęca milczenie i zgadywanie.
- Nie odbieraj w hałasie ani zza kierownicy. Lepiej oddzwonić za dziesięć minut z cichego miejsca niż odbyć rozmowę, z której nic nie wynika.
- Zapisz, kto dzwonił. Nazwa firmy i stanowisko — przyda się przy następnym telefonie.
- Oddzwaniaj na nieodebrane. Pracodawca dzwoni zwykle do kilku osób; oddzwania ta, która dostaje pracę.
SMS-em krótko, ale nadal po ludzku
SMS bez imienia to dla odbiorcy nieznany numer i zagadka. Wystarczy tyle:
Dzień dobry, Marek Kowalczyk, w sprawie ogłoszenia na kierowcę C+E. Czy mogę zadzwonić po 16:00?
Rzeczy, które psują dobre zgłoszenie
- Literówka w numerze albo w adresie e-mail. Sprawdź je, zanim wyślesz — to najczęstszy powód, dla którego ktoś nigdy nie dostaje odpowiedzi.
- Adres e-mail z czasów szkoły. „słodkakiciunia22@" robi wrażenie, tyle że nie to.
- Ta sama wiadomość do wszystkich. Widać ją na kilometr. Jedno zdanie odnoszące się do konkretnego ogłoszenia wystarczy, żeby tak nie wyglądała.
- Poczta głosowa, której nikt nie odsłuchuje, i skrzynka, do której nie zaglądasz. Odpowiedź przyjdzie tam, gdzie ją wskażesz.
Tyle. Nie musisz pisać elegancko ani znać się na rekrutacji — wystarczy, że pracodawca po przeczytaniu wie, kto pisze, co potrafi i kiedy może zacząć.
Zobacz oferty pracy ›